poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Uciekająca cebula i czosnek

      Czosnek i cebula w tym roku obrodziły całkiem przyzwoicie. Liście już wyschły, czas by było zbierać.
      Tymczasem w filmiku, który wcześniej zapodałam, Philip mówi, żeby cebulę zostawić w gruncie jeszcze długo po zaschnięciu szczypioru, bo może nawet podwoić swoją wagę. A u nas mówią wręcz odwrotnie - żeby koniecznie zebrać przed 15 sierpnia, bo potem korzenie zaczynają na nowo rosnąć i cebula nimi wciąga się w głąb ziemi, żeby przetrwać zimę. Coś w tym jest, sama widziałam, jak cebule, które praktycznie były na powierzchni, znikały gdzieś nagle po sierpniowych deszczach, żeby wyrosnąć szczypiorem w następnym roku.
      Myślę, że ta różnica spowodowana jest klimatem. Tam, na południu Francji, nawet w górach, upalne lato trwa do października. U nas, w połowie sierpnia, daje się zauważyć nagły zwrot w pogodzie. Ja to nazywam od dawna "drugą wiosną" - lekki chłodek w nocy, sporo opadów, mniej upalne dni. Wszystko to sprzyja podjęciu na nowo wegetacji. Wiele bylin kwitnie po raz drugi.

     Pędzę-lecę więc zbierać cebulę, zanim mi ucieknie.

18 komentarzy:

  1. Acha!! To póki szczypiór rośnie, może być w ziemi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej mimo wszystko zebrać jeszcze przed 15, no... przed 25 sierpnia. Bo potem da w szczypiór i z bulwy nic nie zostanie.

      Usuń
  2. Ja już zebrałam. I tak poszło mi trochę w szczypiór. Jakoś w tym roku wszystko szybciej miałam i się już kończy to wiosennie siane.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można więc siać jesiennie: szpinak, sałata, rzodkiewka, zielone nawozy... Też pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Tak właśnie się robi już. Zaczęłam , jak pisałaś pod koniec lipca, 24, 28...

      Usuń
  3. A ja wczoraj zebrałam groch na suche ziarno, który dostałam od Ciebie na wiosnę. Najlepiej mi urósł z warzyw w polu za podwórkiem, gdzie ziemia jest jeszcze dosyć słaba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za swoim grochem płaczę... Przed wyjazdem do Barkowa widziałam, że już dochodzi, ale jeszcze niezupełnie. Zdecydowałam się zebrać po powrocie, a wtedy już nic nie było. Trzy dni upałów nieziemskich to spowodowały, a może ptaszory pomogły, dosyć, że wszystko było wymłócone na amen.

      Usuń
  4. Zostało na grządce z zeszłego roku kilka przegapionych czosnków, rosły tamto lato, odpoczywały zimą i teraz je wyjęłam z ziemi, przy pomocy noża, bo rzeczywiście schowały się nadzwyczaj głęboko, ale za to jakie dorodne; śmieję się, że mam czosnek dwuletni, a może to wcale nie jest takie złe? pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że dobre jest wszystko, co daje nam dobre plony :)

      Usuń
  5. O można jeszcze sałatę wysiać? Jagodo jaka ja zielona jestem w tej materii i bardzo wdzięczna za Twoją wiedzę że się nią dzielisz. Posyłam mokrego całusa :) - basen musieliśmy kupić nowy na działkę bo poprzedni Kituś podziurawił spacerując po nadmuchanym kołnierzu. więc całus mokry :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pluf, ale mokro... Nie tylko sałatę, ale i rzodkiewkę i szpinak i kalarepkę możesz jeszcze wysiać!

      Usuń
  6. A ja w tamtym roku zasadziłam kilka starych ząbków czosnku, które nie nadawały się już do kuchni. W tym roku nie zważając na nie przekopałam grządkę, a ich nie było, więc myślałam że zgniły, a tu nagle dziwna roślina - ni to por, ni to szczypior. Dopiero jak roślinka wydała nasiona to zobaczyłam że to miniaturowe ząbki czosnku. Zerwałam głowę z nasionami żeby zasadzić je we wrześniu i zaczęłam szukać czosnku, a on cholernik zagrzebany był około 20 cm pod ziemią, nie mogłam go odkopać. Co do cebuli, to dobrze wiedzieć, że już muszę ją zebrać. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie wygrzebiesz tego czosnku, to co roku będzie Ci wyrastał, ale coraz mniejszy, bo miejsca mało. Odkop czym się da!

      Usuń
  7. Z cebulą zawsze jakoś dobrze trafiałam ze zbiorem ale w tym roku pierwszy raz miałam czosnek i chyba w złym czasie go zebrałam bo część główek się rozpadła. Część nadziemna była jeszcze zielonkawa ... No już naprawdę nie wiem...spóźniłam się czy coś innego zrobiłam źle , że się już w ziemi rozpadły? Jagódko poradzisz coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźniłyśmy się obie, u mnie też się część rozpadła, ale to nic nie szkodzi. Tak samo dobrze się przechowują i są smaczne, a przecież i tak trzeba główkę rozerwać na ząbki do użycia.

      Usuń
  8. ciekawe jak wygląda uciekająca cebula???:):):
    Pozdrawiam ja kobieta z miasta:):)ale kochająca wszystko co z naturą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda wąsato! Ma takie długie korzenie, które wciągają ją w głąb ziemi! Też pozdrawiam.

      Usuń
    2. jak ma takie długie korzenie to nie ucieknie:):):):

      Usuń