Pergola ma być nastrojowa, romantyczna, podobna do tych, które można spotkać w starych ogrodach na południu Francji i we Włoszech. No i tania oraz możliwa do skonstruowania dla nas, zupełnych beztalenci technicznych. No i trwała, bo winorośl rośnie trochę dłużej, niż fasolka czy inny groszek pachnący.
Grodząc warzywnik wpadłam na pewien pomysł, który już realizujemy. Zgromadziliśmy potrzebne materiały, przygotowaliśmy miejsce. Sama pergola ma wyglądać mniej więcej tak, jak te znalezione w necie:
Nasza pergola ma mieć wysokość ok. 2,5 metra i podobną szerokość, potrzebne są na to pręty o długości 6 metrów. Na składnicy pręty zbrojeniowe mają długość 12 metrów, więc można je pociąć dowolnie i robić konstrukcje zarówno większe, jak nieco mniejsze. Granicą jest giętkość pręta.
Ich ilość zależy od wielkości budowanego tunelu, trzeba liczyć jeden łuk co 60 do 100 cm, zależnie od wagi roślin mających się na nich wspierać. My przyjęliśmy ok.80 cm.
Kawałki rur ocynkowanych powinny mieć co najmniej 50 cm. długości, ale im więcej, tym lepiej, nie więcej jednak niż metr. Chodzi o to, że same pręty zbrojeniowe wbite w ziemię z czasem mogą się odkształcić, rozepchać - ziemia jest przecież miękka, a pręt dość cienki. Nie ma to znaczenia, jeśli budujemy taką przenośną pergolę na jeden sezon (np. do fasoli), jednak jeśli ma być stała, to powinna być dość solidnie zakotwiczona w ziemi.
Rurki wbijamy głęboko w ziemię w miejscach, gdzie mają być stopki łuków. Te miejsca wyznaczmy za pomocą zwykłego sznurka ogrodniczego. Następnie zginamy delikatnie przygotowany pręt i jego końce wsuwamy do rurek. Wyrównujemy łuki przy pomocy sztywnej deski, tak, żeby były tej samej wysokości. Cieńsze pręty tniemy na odpowiednią długość i przymocowujemy w poprzek, tworząc kratę. Jeśli ktoś ma zdolności i narzędzia, może je przyspawać, ale wystarczy po prostu porządnie przykręcić grubym nierdzewnym drutem.
Rury ocynkowane można wypełnić cementem, głównie po to, aby zatopione w nim pręty nie korodowały zbyt szybko i żeby nie zbierała się w nich woda. Usztywni to też bardziej całą konstrukcję.
Pozostaje tylko pomalować farbą "prosto na rdzę" lub pociągnąć olejem, co kto woli. I pergola gotowa!
Łuki można ustawiać w linii prostej, ale można też robić łagodne zakręty - pręty zbrojeniowe są dość giętkie. My ustawiamy malutki, 5 metrowy tunel, ale już wyobrażam sobie taką "gąsienicę" obrośniętą kolorowymi pnączami... Hej, gęba mi się śmieje!
P.S. Można też zrobić altanę-kopułę, wbijając nóżki łuków po obwodzie koła i krzyżując łuki pośrodku!











