Wczoraj zrobiłam na obiad pyszną potrawkę z buraka liściowego "a la szpinak". We Francji nazywają go "szpinakiem dla ubogich" albo "szparagami dla ubogich", bo liście przyrządza się jak szpinak, a mięsiste, kolorowe ogonki można podawać jak szparagi. A dlaczego dla ubogich? Przecież jego smak w niczym nie ustępuje tym warzywom. No, trzeba tylko pamiętać, żeby go obgotować i wylać wodę, bo inaczej ma taki niezbyt przyjemny posmak. Pewnie dlatego, że burak liściowy jest łatwy w uprawie, daje wysokie plony nawet w średniej ziemi i nie kaprysi przy kiełkowaniu.
Bardzo lubimy to warzywo przygotowane w rozmaity sposób - tak, jak wczoraj, podsmażone ze śmietaną i czosnkiem, w tartach, w pierogach, w różnych zapiekankach. Ja używam zarówno ogonków, jak liści, nie chce mi się ich rozdzielać. Tyle tylko, że przy obgotowywaniu wrzucam najpierw pocięte ogonki, a kilka minut po zagotowaniu - liście i zaraz odlewam.
Nie tylko dobrze smakuje, ale też pięknie wygląda w ogrodzie, zwłaszcza ten o różnych kolorach ogonków liściowych. I zawsze się udaje - czyli świetne warzywko dla początkujących i nie tylko.
Obiady jadamy wcześnie, około 13. A że mamy wtedy już kilka godzin pracy za sobą, to po jedzonku przychodzi czas na sjestę. Cudowny wynalazek! Tak zatrzymać się w środku dnia, odetchnąć, popatrzeć, zdrzemnąć się chwilkę... Wypić kawę czy herbatę w altanie albo nad stawem. Zadumać się nad tym całym pięknem wokoło...
Nie chcąc nic tracić z ostatnich dni złotej jesieni, owinęłam się dokładnie pledem i klapnęłam na leżaku w altanie. Ptaki uwijały się w gałęziach derenia i pęcherznicy, dzikie gęsi leciały z południa na północ (z Biebrzy na miejsca żerowania), Tiki drzemał pod leżakiem, łypiąc jednym okiem, czy nikt się nie zbliża. Przyszła Luna, wylizała mi ucho do imentu, a potem troskliwie podciągnęła pled i przykryła nim to mokre ucho, żebym nie zmarzła. Niebiański spokój!
Ciągle zwożę liście do ściółkowania w ogrodzie. Mam nadzieję, że dzięki temu będę też miała mniej roboty z chwastami, ale nie czarujmy się - chwaściory zawsze rosną, tyle tylko, że łatwiej je wyrywać. Ściółka przywabiać może też gryzonie, mieliśmy z tym problem na początku. Niektóre grządki były zryte do imentu. Szczęśliwi wtedy ci, którzy mają łowne koty! U nas równowaga wróciła tak po 2 latach, kiedy w ogrodzie zadomowiły się jeże i zaskrońce. Szczególnie te ostatnie są przydatne do walki z nornicami. Bardzo je lubię, one mnie chyba też, bo często prezentują swe wdzięki a to pływając w stawie, a to wijąc się między ziołami, a to wygrzewając w foliaku czy w kompoście. W kompoście też znoszą jaja i tam wylęgają się małe wężyki, dlatego latem nigdy go nie przekopuję. Potem takie maleństwa snują się po ogrodzie, jak żywe sznureczki. Kilka lat temu, po jesiennych przymrozkach, znaleźliśmy dwa takie, kompletnie przemarznięte i nieruchawe. Nasza córka owinęła je sobie wokół nadgarstków i paradowała tak, jak jakaś pogańska boginka. Po pewnym czasie wężyki rozgrzały się od ciepła ciała, odzyskały żywotność i odpełzły w trawę. Odtąd młoda marzy o bransoletach w kształcie węży...
Ponad dwadzieścia lat temu osiedliśmy w prawie 100 letnim domu otoczonym ugorem i kawałkiem starego sadu i postanowiliśmy stworzyć tu własny kawałek raju. Ogród jak najbliższy naturze, który zarazem nas cieszy i żywi. O tym ogrodzie i o tym, czego się nauczyliśmy tworząc go i pielęgnując jest ten blog.
Etykiety
borówka amerykańska
budki lęgowe
burak liściowy
cebula
chwasty
cieplarnie
ciepła grządka
cykoria sałatowa
czosnek
drób
drzewa
drzewa i krzewy owocowe
drzewa owocowe
dynie
dżdżownice
F1
fasola
filmy
funkcjonowanie roślin
gleba
GMO
gnojówki
gnój
grządki
grządki permakulturowe
grzyby
historia
humus
inicjatywy
inspekty
jabłonie
jagody goji
jarzebinogrusza
jesień
jesion
kalendarz biodynamiczny
kompost
konstrukcje
korzenie
kret
króliki
kuchnia
kury
las
leki
marchewka
mikoryza
mydlnica
narzędzia
nasiona
nasiona ekologiczne
naturalne środki myjące
nawożenie
ochrona naturalna
oczko wodne
odczyn gleby
ogród na stoku
orzechy piorące
owady pożyteczne
owce
pasternak
permakultura
pietruszka
pigwa
pismo Słowian
płoty
podlewanie
podlewanie butelkowe
podniesione grządki
pomidory
próchnica
przechowywanie
przycinanie drzew
ptaki
rabaty ozdobne.
ręczniki obrzędowe
sad
sadzenie
sadzenie drzew
samosiejki
sąsiedztwo roślin
seler
siew
słoma
słomiane grządki
Słowianie
sole mineralne
staw
staże
szkodniki
szparagi
szpinak
szpinak. grządki
ściółka
ściółkowanie
świdośliwa
trawnik
tworzenie
tyczki
uprawa
wały permakulturowe
warsztaty
warzywa
wegetarianizm
wiedza
wieża ziemniaczana
wiśnia syberyjska
woda
wzniesione grządki
zakładanie ogrodu
zasilanie
zbiory
zdrowa żywność
zdrowie
zielony nawóz
ziemniaki
ziemniaki w słomie
zima
zioła
zrębki
zwierzęta
żywopłot
żyzność
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burak liściowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burak liściowy. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)