Pokazywanie postów oznaczonych etykietą funkcjonowanie roślin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą funkcjonowanie roślin. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2013

Liście, gałęzie, łodygi

        Opuszczamy dziś ciemny i cichy świat gleby i wychodzimy ponad nią, do królestwa światła i powietrza, światłocieni, szumu i śpiewu. Do świata woni i kolorów.
        Korzenie, które rozwijają się w głąb, są podstawą dla części nadziemnej rośliny, części, która pnie się w górę, do słońca, która korzysta z powietrza i oczyszcza je. Chodzimy wśród liści, nieświadomi tego, że każdy z nich jest fabryką chemiczną, gdzie wre praca. Niezwykle nowoczesna to fabryka, wykorzystująca energię słoneczną oraz wodę i proste związki chemiczne do produkcji cukrów, białek, witamin... Jej technologia jest tak zaawansowana, że do dziś nie umiemy jej odtworzyć. Na dokładkę zupełnie nie szkodzi naturze, a wręcz ją oczyszcza ze szkodliwego dwutlenku węgla, w zamian oddając czysty tlen. Potrzebują go wszystkie żyjące stworzenia (no, prawie wszystkie), w tym same rośliny, które także oddychają w "normalny" sposób. Każda roślina produkuje jednak o wiele więcej tlenu, niż sama potrzebuje, więc i różne zwierzęta i my sami korzystamy z ich szczodrości.
         Wszystko to dzięki chlorofilowi, którego budowa chemiczna przypomina bardzo budowę naszej hemoglobiny, jedynie w środkowej części zgrabnej gwiazdeczki króluje w niej atom magnezu, podczas gdy w hemoglobinie - żelaza.
         Chlorofil wykorzystuje energię światła słonecznego do budowy "ciała" rośliny. Kiedy więc odżywiamy się roślinami, można powiedzieć, że żywimy się częściowo światłem minionych dni.
         Liście oddają do atmosfery także dużą ilość wody, czyściutkiej, przefiltrowanej i pozbawionej wszystkiego, co wcześniej mogło ją zanieczyszczać. Jak tchnienie roślin wznosi się ona w przestworza, by uformować obłoki i spaść w formie deszczu. A przy okazji nawilża nasz drogi oddechowe i skórę, kiedy tylko jesteśmy blisko. Lasy wytwarzają obłoki - obłoki dają deszcz. Dlatego tam, gdzie wycina się lasy, klimat wysusza się i pustynnieje.
        Roślina jest organizmem żyjącym, ale czy jest świadoma? Trwają na ten temat burzliwe dyskusje, także wśród uczonych. Bo skoro aktywność elektryczna korzeni może przypominać pracę mózgu, przywabianie pożytecznych bakterii ma znamiona działania celowego, to istnieją też inne, dziwne zachowania roślin.
       Widzicie - oto pęd fasoli. Na jednym z liści usadowiła się gąsienica i zaczyna spokojnie go pożerać. Cała roślina nagle zaczyna się mobilizować i to na kilku frontach. Najpierw wydziela substancje, które zmieniają jej smak, staje się gorzka i niesmaczna. Jednocześnie wysyła w powietrze falę odpowiednich substancji chemicznych, które docierają do innych fasoli, rosnących w pobliżu. One także zaczynają zmieniać smak. Jednak to wszystko wydaje się nie przeszkadzać za bardzo gąsienicy, spokojnie żre dalej. Wtedy roślina u nasady zaatakowanego liścia wydziela kropelkę słodkiej cieczy. Ciecz ta posiada swój zapach, który dociera dość daleko, aż tam, gdzie wędrują mrówki. Kilka z nich zaczyna iść w stronę rośliny, spiesząc się coraz bardziej. W końcu któraś z nich dociera do zaatakowanego liścia, wypija kropelkę nektaru, oblizując się starannie i... nie, nie odchodzi sobie. Podchodzi do gąsienicy i pcha ją z całych sił, gryzie i popycha, aż zepchnie z liścia. Czasem potrzeba kilku mrówek, ale zawsze jest tak samo - gąsienica zostaje zepchnięta, czasem zabita i zabrana do mrowiska.
       Podobnie robią wszystkie zaatakowane rośliny, także te zjadane przez trawożerców. Dlatego krowy i inne zwierzęta roślinożerne, jeśli tylko mogą, przechadzają się z miejsca na miejsce, odchodząc od tych kępek traw, które stały się niesmaczne i szukając innych.
       Najlepiej zbadano ten mechanizm na akacjach afrykańskich, których liście zjadane są przez żyrafy. Taka akacja, kilka razy podgryziona, jest już tak wytrenowana, że wystarczy sam zapach żyrafy lub jej cień, żeby zaczęła robić się niestrawna. Żyrafy też nie głupie - podchodzą po zawietrznej i często zmieniają drzewo. Co ciekawe, że cień np. ptaka albo chmury nie wywołuje takiej reakcji obronnej, zapach innych zwierząt także nie.
     Ciekawa jestem, jak rośliny reagują na zapach człowieka....